PRZYSTOSOWANIE PRZESTRZENNE

Gdy cłiodzi o przystosowanie przestrzenne, koniecz­ność rozbicia trwale skoordynowanych ciągów rucho­wych występuje ze szczególną oczywistością w sytu­acjach, w których, jak to już wspomniano na s. 227, do rozwiązania jakiegoś określonego zadania zwie­rzęciu starcza wprawdzie rozeznanie w przestrzeni, ale rzec:; utyka wskutek niedoskonałości motoryki, jaką zwierzę dysponuje. Taką niecodzienną sytuację oddać można obrazowo starą i przysłowiową już ane­gdotą flisaków dunajskich. Oto więc pilot parowca kołowego, któremu na stojącej wodzie nie udało się wzdłużne podejście do pomostu i który chce teraz przymanewrować do brzegu za pomocą ruchów w przód i w tył, komenderuje bez końca „trzy pchnię­cia do przodu”, „cztery do tyłu”, „pięć do przodu” itd., aż wreszcie zupełnie zrozpaczony krzyczy „dwa w bok” — czego, jak wiadomo, parostatek z łopatko­wymi kołami nie potrafi.

Cześć, mam na imię Krystyna, i bloga założyłam za pośrednictwem syna. Zajmuję się kupnem i sprzedażą mieszkań. Znajomi mówią mi, że znam się na tym jak nikt inny, dlatego chciałabym się tu z Wami podzielić swoją wiedzą.