W PAŃSTWIE BAZYLEUSÓW

  1. W 395 r., jak już wspomniano, nastąpił podział cesarstwa rzym­skiego na zachodnie ze stolicą w Rzymie i wschodnie ze stolicą w Konstantynopolu. Pierwszemu pisanych było jeszcze kilkadzie­siąt lat bardziej formalnej już niż rzeczywistej egzystencji, drugie utrzymać się miało przez ponad tysiąc lat. Wschodnie cesarstwo nazywa się dziś bizantyjskim. Trzeba jednak przypomnieć, że sa­mi Bizantyjczycy tak siebie nie nazywali. Uważali się przez setki lat za dziedziców antycznego Rzymu, państwo zwali po grecku Romajoj, a więc rzymskim. W ciągu całych dziejów imperium ce­sarze bizantyjscy — bazyleusowie — pretendowali do zwierzch­nictwa nad światem, nie uznając ani cesarskich godności frankij- skich, ani takichż tytułów niemieckich czy przez pewien czas ca­rów bułgarskich. Nawet w okresach słabości i upokarzających stosunków lenniczych wobec swych wrogów formalnie bizantyj­scy bazyleusowie uważali się za królów królów. Otaczali się też niezwykłym przepychem, bogaty ceremoniał dworski podnosić miał ich boską władzę w oczach poddanych i ludów ościennych.

Cześć, mam na imię Krystyna, i bloga założyłam za pośrednictwem syna. Zajmuję się kupnem i sprzedażą mieszkań. Znajomi mówią mi, że znam się na tym jak nikt inny, dlatego chciałabym się tu z Wami podzielić swoją wiedzą.