W POSIADANIU APARATU

Nieraz rezultat tego zdumiewają­cego, lecz wcale nie nadnaturalnego procesu przypi­suje się potem intuicji, jeśli nie wręcz jakiemuś „na­tchnieniu”. To zaś, co się tu w rzeczywistości dzieje, jest i tak dostatecznie zadziwiające. Najwyraźniej je­steśmy w posiadaniu aparatu przeliczeniowego, zdol­nego przyjmować i przechowywać przez bardzo długi czas niewiarygodne wprost mnóstwo poszczególnych „protokołów z obserwacji” i który nadto umie pod­dawać je prawdziwej obróbce statystycznej. Zmuszeni jesteśmy przypuścić istnienie obu tych zdolności, aby wyjaśnić fakt niewątpliwy, że nasza percepcja po­staci potrafi wyliczać istotny niezmiennik z masy po­jedynczych obrazów, z których każdy zawiera więcej danych przypadkowych niż istotnych i które percepcja ta gromadziła w toku długiego czasu, czyli że, mó­wiąc żargonem techników przekazu, potrafi ona kompensować szum w kanale redundancją informacji.

Cześć, mam na imię Krystyna, i bloga założyłam za pośrednictwem syna. Zajmuję się kupnem i sprzedażą mieszkań. Znajomi mówią mi, że znam się na tym jak nikt inny, dlatego chciałabym się tu z Wami podzielić swoją wiedzą.